Witam serdecznie!
Tym razem chciałabym Wam pokazać pogodne aniołki, dla odmiany malowane na wycinanej sklejce. Z pewnością mogą być miłym akcentem w dziecięcym pokoiku.
Aniołek na pierwszym zdjęciu w stroju myśliwego na specjalne zamówienie trafił już do małego Timmy'ego.
Na kolejnym zdjęciu widoczna jest przykładowa personalizacja aniołka.
A tutaj mamy małą elegantkę.
A tutaj cała uśmiechnięta gromadka aniołków.
I jeszcze na koniec pozdrawia Was nasz nowy członek rodziny - Norbercik.
21 września 2013
Wesołe aniołki
Etykiety:
anioł,
aniołek,
barwny,
chłopiec,
chrzest,
dla dziecka,
drewniany,
dziewczynka,
kolorowy,
malowany,
narodziny,
personalizowany,
pierwsza komunia,
urodziny
15 września 2013
Tutorial, czyli jak samemu wykonać malowanego aniołka
Niedawno w prezencie na urodziny mojej siostrzenicy wykonałam figurkę aniołka.
Przy okazji, postanowiłam zaprezentować, jak krok po kroku, samemu wykonać takiego dekoracyjnego, malowanego aniołka z elementami z masy samoutwardzalnej.
Aniołek może być znakomitym upominkiem na różne okazje.
Co będzie potrzebne:
- drewniana figurka,
- biała farba podkładowa (gesso),
- ołówek,
- farby akrylowe (biała, czarna, w kolorze karnacji twarzy, niebieska, różowa, brązowa),
- cienki okrągły pędzelek (np. numer 1 lub 2),
- płaski, większy pędzel (np. numer 10) do gruntowania i malowania większych powierzchni,
- permanentny (wodoodporny), cienki pisak w kolorze czarnym,
- masa samoutwardzalna,
- wałek,
- szpatułka do modelowania lub wykałaczka,
- nóż,
- foremka w kształcie serca,
- pistolet do klejenia na gorąco lub klej do drewna,
- opcjonalnie werniks lub lakier wodny,
- drewniana podstawka (np. okrągła lub w kształcie serca),
- pisak olejowy w kolorze złotym lub złota farba akrylowa.
Krok 1. Gruntowanie.
Figurkę maluję białą farbą podkładową (gesso). Nie jest to konieczne, ale dzięki podkładowi farba lepiej przylega, a ponadto kolory są żywsze.
Krok 2. Malowanie karnacji twarzy.
Karnację twarzy maluję w jednym kolorze (cielistym).
Krok 3. Szkic twarzy.
Następnie ołówkiem szkicuję ogólny zarys twarzy i włosów.
Krok 4. Malowanie twarzy: włosy, oczy i nos.
Cienkim, okrągłym pędzlem (np. numer 1 lub 2) maluję szczegóły twarzy.
Najpierw wypełniam oczy białą farbą, a następnie maluję niebieskie (lub inne) tęczówki, czarne źrenice oraz białe refleksy na źrenicach.
Dalej maluję na różowo policzki oraz usta i nos.
Krok 5. Wykańczanie szczegółów twarzy.
Za pomocą permanentnego (wodoodpornego), cienkiego czarnego pisaka maluję rzęsy, a także zaznaczam kontury oczu. Zamiast pisaka można też użyć cienkiego pędzelka i czarnej farby, ale przy użyciu pisaka jest to prostsze.
Uwaga: Ważne jest, aby pisak był wodoodporny, ponieważ podczas werniksowania nie rozmaże się.
Krok 6. Malowanie sukienki.
Następnie maluję w jednym kolorze sukienkę, po czym ołówkiem szkicuję rękawy sukienki i dłonie. Szkic obrysowujemy farbą w jaśniejszym odcieniu.
Krok 7. Malowanie szczegółów sukienki.
Cienkim, okrągłym pędzlem (np. numer 1 lub 2) maluję szczegóły sukienki. W tym przypadku są to kwiatuszki.
Krok 8. Lepienie aureoli i skrzydeł z masy samoutwardzalnej.
Z masy samoutwardzalnej lepię aureolę. W tym celu rozwałkowuję masę, a następnie za pomocą nakrętki wycinam kółeczko, które dopasowuję do kształtu tyłu głowy aniołka.
Całość pozostawiam do wyschnięcia na kilka godzin.
Używając małej foremki w kształcie serduszka, wycinam skrzydełka z rozwałkowanej masy. Uzyskane serduszko przecinam nożem na pół, po czym wykonuję z dwóch stron rowki za pomocą szpatułki do modelowania lub wykałaczki.
Skrzydełka należy dopasować do tyłu aniołka, aby później można było lepiej je przykleić. Skrzydełka pozostawiam do wyschnięcia na kilka godzin.
Po wyschnięciu aureolę i skrzydła maluję, na przykład na biało. Na aureoli maluję niebieski pasek. Oba elementy przyklejam do korpusu aniołka za pomocą pistoletu do klejenia na gorąco lub kleju do drewna.
Figurkę można na koniec zawerniksować (pokryć lakierem), aby zabezpieczyć ją przed wilgocią i kurzem, a także nasycić kolory.
Krok 9. Malowanie drewnianego serca.
Figurkę aniołka można sobie postawić na podstawce. Ja użyłam akurat podstawki w kształcie serduszka, którą pomalowałam na biało i ozdobiłam złotym napisem za pomocą pisaka olejowego.
I jeszcze raz gotowy aniołek na podstawce.
Życzę udanej i twórczej pracy :)
Przy okazji, postanowiłam zaprezentować, jak krok po kroku, samemu wykonać takiego dekoracyjnego, malowanego aniołka z elementami z masy samoutwardzalnej.
Aniołek może być znakomitym upominkiem na różne okazje.
Co będzie potrzebne:
- drewniana figurka,
- biała farba podkładowa (gesso),
- ołówek,
- farby akrylowe (biała, czarna, w kolorze karnacji twarzy, niebieska, różowa, brązowa),
- cienki okrągły pędzelek (np. numer 1 lub 2),
- płaski, większy pędzel (np. numer 10) do gruntowania i malowania większych powierzchni,
- permanentny (wodoodporny), cienki pisak w kolorze czarnym,
- masa samoutwardzalna,
- wałek,
- szpatułka do modelowania lub wykałaczka,
- nóż,
- foremka w kształcie serca,
- pistolet do klejenia na gorąco lub klej do drewna,
- opcjonalnie werniks lub lakier wodny,
- drewniana podstawka (np. okrągła lub w kształcie serca),
- pisak olejowy w kolorze złotym lub złota farba akrylowa.
Krok 1. Gruntowanie.
Figurkę maluję białą farbą podkładową (gesso). Nie jest to konieczne, ale dzięki podkładowi farba lepiej przylega, a ponadto kolory są żywsze.
Krok 2. Malowanie karnacji twarzy.
Karnację twarzy maluję w jednym kolorze (cielistym).
Krok 3. Szkic twarzy.
Następnie ołówkiem szkicuję ogólny zarys twarzy i włosów.
Krok 4. Malowanie twarzy: włosy, oczy i nos.
Cienkim, okrągłym pędzlem (np. numer 1 lub 2) maluję szczegóły twarzy.
Najpierw wypełniam oczy białą farbą, a następnie maluję niebieskie (lub inne) tęczówki, czarne źrenice oraz białe refleksy na źrenicach.
Dalej maluję na różowo policzki oraz usta i nos.
Krok 5. Wykańczanie szczegółów twarzy.
Za pomocą permanentnego (wodoodpornego), cienkiego czarnego pisaka maluję rzęsy, a także zaznaczam kontury oczu. Zamiast pisaka można też użyć cienkiego pędzelka i czarnej farby, ale przy użyciu pisaka jest to prostsze.
Uwaga: Ważne jest, aby pisak był wodoodporny, ponieważ podczas werniksowania nie rozmaże się.
Krok 6. Malowanie sukienki.
Następnie maluję w jednym kolorze sukienkę, po czym ołówkiem szkicuję rękawy sukienki i dłonie. Szkic obrysowujemy farbą w jaśniejszym odcieniu.
Krok 7. Malowanie szczegółów sukienki.
Cienkim, okrągłym pędzlem (np. numer 1 lub 2) maluję szczegóły sukienki. W tym przypadku są to kwiatuszki.
Krok 8. Lepienie aureoli i skrzydeł z masy samoutwardzalnej.
Z masy samoutwardzalnej lepię aureolę. W tym celu rozwałkowuję masę, a następnie za pomocą nakrętki wycinam kółeczko, które dopasowuję do kształtu tyłu głowy aniołka.
Całość pozostawiam do wyschnięcia na kilka godzin.
Używając małej foremki w kształcie serduszka, wycinam skrzydełka z rozwałkowanej masy. Uzyskane serduszko przecinam nożem na pół, po czym wykonuję z dwóch stron rowki za pomocą szpatułki do modelowania lub wykałaczki.
Skrzydełka należy dopasować do tyłu aniołka, aby później można było lepiej je przykleić. Skrzydełka pozostawiam do wyschnięcia na kilka godzin.
Po wyschnięciu aureolę i skrzydła maluję, na przykład na biało. Na aureoli maluję niebieski pasek. Oba elementy przyklejam do korpusu aniołka za pomocą pistoletu do klejenia na gorąco lub kleju do drewna.
Figurkę można na koniec zawerniksować (pokryć lakierem), aby zabezpieczyć ją przed wilgocią i kurzem, a także nasycić kolory.
Krok 9. Malowanie drewnianego serca.
Figurkę aniołka można sobie postawić na podstawce. Ja użyłam akurat podstawki w kształcie serduszka, którą pomalowałam na biało i ozdobiłam złotym napisem za pomocą pisaka olejowego.
I jeszcze raz gotowy aniołek na podstawce.
Życzę udanej i twórczej pracy :)
8 września 2013
Jesień - moja ulubiona pora roku
Choć do kalendarzowej jesieni jeszcze trochę zostało, ja już myślami wybiegam do mojej ulubionej pory roku.
Uwielbiam kolory i zapachy jesieni. Są dla mnie niespożytym źródłem inspiracji. Nie ma zbyt wielu rzeczy tak pięknych, jak przyroda skąpana w jesiennej palecie barw.
Mam nadzieję, że w tym roku jesieni będzie towarzyszyć jak najwięcej słonecznych dni, które pozwolą na spacery po łąkach i lasach w poszukiwaniu inspirujących barw i kształtów.
W mojej dotychczasowej kolekcji obrazów malowanych na szkle znajdziecie kilka prac, przy których tworzeniu inspirowałam się pięknem jesiennych kolorów.
Zapraszam do obejrzenia trzech moich jesiennych obrazów.
Pierwszy z nich jest zatytułowany "Anioł z jabłkami".
Kolejny obraz nosi tytuł "Jesienny anioł".
I jeszcze jeden obraz, zatytułowany "Jesienny anioł z sową".
Uwielbiam kolory i zapachy jesieni. Są dla mnie niespożytym źródłem inspiracji. Nie ma zbyt wielu rzeczy tak pięknych, jak przyroda skąpana w jesiennej palecie barw.
Mam nadzieję, że w tym roku jesieni będzie towarzyszyć jak najwięcej słonecznych dni, które pozwolą na spacery po łąkach i lasach w poszukiwaniu inspirujących barw i kształtów.
W mojej dotychczasowej kolekcji obrazów malowanych na szkle znajdziecie kilka prac, przy których tworzeniu inspirowałam się pięknem jesiennych kolorów.
Zapraszam do obejrzenia trzech moich jesiennych obrazów.
Pierwszy z nich jest zatytułowany "Anioł z jabłkami".
Kolejny obraz nosi tytuł "Jesienny anioł".
I jeszcze jeden obraz, zatytułowany "Jesienny anioł z sową".
7 września 2013
Wspomnienie lata - część pierwsza
Mimo, że pogoda nas ostatnio rozpieszcza, w powietrzu nieuchronnie czuć już zapach jesieni, mojej ulubionej pory roku.
Uwielbiam kolory i zapachy jesieni. Inspirują mnie do bardziej intensywnego tworzenia.
Odkąd przeprowadziłam się na wieś, odkryłam swoją kolejną pasję, czyli tworzenie ogrodu, w którym mogłabym odpoczywać i szukać nowych inspiracji. Bardzo lubię kwiaty, dlatego w moim ogrodzie jest ich dość sporo.
Pewnie niektórzy żałują odchodzącego lata, dlatego z myślą o nich prezentuję letnie migawki z mojego ogrodu w obiektywie mojej przyjaciółki, która pewnego gorącego, lipcowego dnia, gościła u mnie z wizytą. Fotografowanie tak ją wciągnęło, że zgromadzona ilość zdjęć wymaga podzielenia na co najmniej dwa posty. A pewnie będzie ich więcej.
Zapraszam serdecznie do oglądania.
Na początek powojniki w pełnej krasie...
A tutaj liliowce, które zakwitają na tylko jeden dzień...
Wiklinowe okienko...
Złocienie...
Budleja, ulubiony krzew motyli...
Coś z mojego warzywnika, soczyste poziomki i kwitnąca cukinia, która obrodziła w
takiej ilości, że nie wiedziałam, co z nią zrobić...
Pelargonia angielska...
Groszek pachnący...
Uwielbiam kolory i zapachy jesieni. Inspirują mnie do bardziej intensywnego tworzenia.
Odkąd przeprowadziłam się na wieś, odkryłam swoją kolejną pasję, czyli tworzenie ogrodu, w którym mogłabym odpoczywać i szukać nowych inspiracji. Bardzo lubię kwiaty, dlatego w moim ogrodzie jest ich dość sporo.
Pewnie niektórzy żałują odchodzącego lata, dlatego z myślą o nich prezentuję letnie migawki z mojego ogrodu w obiektywie mojej przyjaciółki, która pewnego gorącego, lipcowego dnia, gościła u mnie z wizytą. Fotografowanie tak ją wciągnęło, że zgromadzona ilość zdjęć wymaga podzielenia na co najmniej dwa posty. A pewnie będzie ich więcej.
Zapraszam serdecznie do oglądania.
Na początek powojniki w pełnej krasie...
A tutaj liliowce, które zakwitają na tylko jeden dzień...
Wiklinowe okienko...
Złocienie...
Budleja, ulubiony krzew motyli...
Coś z mojego warzywnika, soczyste poziomki i kwitnąca cukinia, która obrodziła w
takiej ilości, że nie wiedziałam, co z nią zrobić...
Pelargonia angielska...
Groszek pachnący...
1 września 2013
Figurka Świętej Rity
Przedstawiam dzisiaj kolejną figurkę z kolekcji świętych. Tym razem jest to Święta Rita z Cascii.
Święta Rita jest patronką spraw trudnych i beznadziejnych. Jej święto przypada 22 maja. W tym dniu przynosi się do kościoła róże, które są jej poświęcone.
Niedawno obejrzałam film o życiu tej świętej, zatytułowany "Historia świętej Rity". Bardzo wzruszający film. Serdecznie polecam.
A oto kilka zdjęć:
Święta Rita jest patronką spraw trudnych i beznadziejnych. Jej święto przypada 22 maja. W tym dniu przynosi się do kościoła róże, które są jej poświęcone.
Niedawno obejrzałam film o życiu tej świętej, zatytułowany "Historia świętej Rity". Bardzo wzruszający film. Serdecznie polecam.
A oto kilka zdjęć:
30 sierpnia 2013
Moja nowa pasja - figurki świętych
Moje pierwsze posty dotyczyły starszych prac sprzed ponad roku.
Pora pochwalić się tym, co mnie aktualnie fascynuje. A są to drewniane figurki z malowanymi przedstawieniami chrześcijańskich świętych.
Na zakładce Figurki Świętych możecie podziwiać całą moją, jeszcze niezbyt pokaźną kolekcję figurek. Z kolei w tym poście zaprezentuję figurkę, która zapoczątkowała całą kolekcję. Jest to Niepokalane Serce Maryi.
To tylko jedno zdjęcie. Pozostałe zdjęcia figurki oraz pełny opis znajdziecie w moim sklepie DaWanda.
Pora pochwalić się tym, co mnie aktualnie fascynuje. A są to drewniane figurki z malowanymi przedstawieniami chrześcijańskich świętych.
Na zakładce Figurki Świętych możecie podziwiać całą moją, jeszcze niezbyt pokaźną kolekcję figurek. Z kolei w tym poście zaprezentuję figurkę, która zapoczątkowała całą kolekcję. Jest to Niepokalane Serce Maryi.
To tylko jedno zdjęcie. Pozostałe zdjęcia figurki oraz pełny opis znajdziecie w moim sklepie DaWanda.
Etykiety:
chrzciny,
czerwony,
Dziewica Maryja,
figurka,
folk,
Jezus Chrystus,
katolickie,
kolorowe,
ludowe,
Madonna,
malowane,
Matka Boża,
niebieski,
religijne,
róża,
serce,
statuetka
20 sierpnia 2013
Targi Sztuki Ludowej w Krakowie
Jak co roku, w połowie sierpnia w Krakowie na Rynku Głównym odbywają się targi sztuki ludowej. Po zeszłorocznej absencji, kilka dni temu znów wybrałam się podziwiać dokonania artystów ludowych z różnych zakątków Polski.
Choć dwa lata temu zauważyłam, że obniża się poziom targów, na których prawdziwi rękodzielnicy są co raz bardziej wypierani przez osoby zaopatrujące się w rękodzieło "Made in China", po tegorocznej wizycie odniosłam wrażenie, że jest zauważalna poprawa.
Nie rozpisując się zbytnio, prezentuję kilka fotek z naprawdę oryginalnymi wyrobami rękodzielniczymi. Jeśli macie ochotę i sposobność wybrać się na targi, potrwają one jeszcze do najbliższej niedzieli.
Choć dwa lata temu zauważyłam, że obniża się poziom targów, na których prawdziwi rękodzielnicy są co raz bardziej wypierani przez osoby zaopatrujące się w rękodzieło "Made in China", po tegorocznej wizycie odniosłam wrażenie, że jest zauważalna poprawa.
Nie rozpisując się zbytnio, prezentuję kilka fotek z naprawdę oryginalnymi wyrobami rękodzielniczymi. Jeśli macie ochotę i sposobność wybrać się na targi, potrwają one jeszcze do najbliższej niedzieli.
Etykiety:
anioły,
folk,
katolickie,
kolorowe,
Kraków,
malarstwo,
malowane,
obrazy,
religijne,
rękodzieło,
rzemiosło artystyczne,
rzeżba,
sztuka ludowa,
targi
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















